wtorek, 2 września 2014

Oblężenie się zaczęło?

Podobno Mariupol jest otoczony. Ponieważ parę razy już taka informacja się pojawiała podchodzę do niej z dużą dozą sceptycyzmu. BBC twierdzi, że droga na północ (h20) od Wołnowachy jest w rękach wojsk prorosyjskich/prodenerowskich (zwał jak zwał). A tymczasem na wschód dokładnie 31,5 km od mojego hotelu miała miejsce potyczka. Jeden zabity i jeden ranny po stronie ukraińskiej. Po stronie rosyjskiej nie wiadomo.

poniedziałek, 1 września 2014

Nocne spotkanie w Mariupolu

W oblężonym mieście w kraju pogrążonym w wojnie zaczepił mnie przed chwilą bezdomny. Wspomogłem go pięcioma hrywnami a on na to:

- Obcokrajowiec?
- Tak.
- Dziennikarz?
- Aha.
- Ty to masz ****** życie.

I co tu dodać?

Może poza jednym zbiorczym doniesieniem. Wojska rosyjskie plus to co zostało z DNR naciera z północy i wschodu na Mariupol. W przeciągu ostatnich kilku godzin udało im się poczynić znaczne postępy, ale zastanawiam się czy do szturmu faktycznie dojdzie przed 05.09 i wyznaczonymi na ten dzień dalszymi rozmowami pokojowymi. Przekonamy się.

Donieck się otwiera

Wow, podobno uruchomiono połączenie autobusowe z Mariupola do Doniecka. Hmm... Jechać?

Poranek w Mariupolu

Słoneczny. I pełen podekscytowania przynajmniej ze strony dziennikarzy, którzy mój hotel (i nie tylko) najechali niczym mała armia. Spodziewają się walk na północ od Mariupola. Tymczasem na mieście spokój. No może poza tym, że w centrum bankomaty są wyłączone lub wyprane z kasy.

niedziela, 31 sierpnia 2014

Sytuacja w Mariupolu

W dzień sielanka – tłumy wylegujące się na plaży, przesiadujące w kawiarniach, spacerujące po parkach - klimat jak w nadmorskim kurorcie. Pod wieczór zrobiło się nerwowo, a to przez trzy rzeczy. Po pierwsze wojna o sobie przypomniała – na wschód od miasta rozległ się huk jakby artyleria strzelała. Chwilę potem dym uniósł się znad Morza Czarnego. Okazało się, że dwa kutry ukraińskiej straży przybrzeżnej zostały ostrzelane na wysokości wsi Bezimenne, najprawdopodobniej przez rosyjskie myśliwce (funkcjonowała też wersja o moździerzach). Kolejna sprawa – podobno batalion Dniepr-1 ewakuował się z miasta, co nadwątliło siły obrońców (chociaż podobno w stronę miasta zmierza transport ciężkiego sprzętu). Trzecia rzecz – krąży plotka, że jutro rozpocznie się szturm Mariupola. Efekt: na ulicach jakby puściej, a w sklepach znów przybyło klientów. Paniki jednak nie ma. Wygląda na to, że mieszkańcy mentalnie już się przygotowali na najgorsze. Przynajmniej tak mówią.

Ps. Do pewnej znajomej co ma znajomego, który chce jechać do Doniecka. Kurs z Konstantynówki lub Mariupola do stolicy Donbasu taksówką to minimum 1000 hrywien w jedną stronę i w miarę pogarszania się sytuacji będzie drożej. Transport publiczny nie chodzi.

Ps. 2 Obczaiłem miejsce z dobrym połączeniem do internetu także wkrótce pojawią się fotki.

sobota, 30 sierpnia 2014

Z Ukrainy

Dotarłem do Mariupola na Ukrainie, który jak się przekonałem zapełnił się dziennikarzami czekającymi na "akcję". Więcej o atmosferze w mieście i nie tylko jutro. Albo jeszcze dzisiaj, jeśli wreszcie internet zacznie działać normalnie i uda się wrzucić parę zdjęć.

środa, 27 sierpnia 2014

Analiza dotycząca Karabachu dla WP.PL

W czasie, gdy oczy wszystkich zwrócone były na wschodnią Ukrainę, w innym rejonie byłego Związku Radzieckiego zapachniało kolejną wojną. Między Armenią i Azerbejdżanem doszło do najpoważniejszych od 20 lat starć zbrojnych. I choć wygląda na to, że sytuacja wróciła do "normy", to nieustanie istnieje groźba wybuchu otwartego konfliktu - pisze Jarosław Marczuk dla Wirtualnej Polski. Cały tekst na WP.PL .